TWARZ EMPIROWEJ PIĘKNOŚCI

Noszono też i inne, angielskie, swobodne, do łok­cia, łączone trzema guzikami albo renesansowe długie rękawy ma- melukowe, wiązane co parę centymetrów. Jeżeli rękawek był krótki konieczna była długa rękawiczka, mitynka bez palców. Nagość po bezwstydzie dyrektoriatu była raczej zakrywana. Tylko dla piersi robiono wyjątek.Twarz empirowej piękności była drobna, regularna, z małymi ustami i zgrabnym prostym nosem — broń Boże zadartym. Włosy chętnie czarne, dla odmiany i kontrastu z suknią, ułożone na głowie płasko, aby nic powiększać postaci i rak już wydłużonej. Modne były fryzury’ w drobne loczki, naprzód rzymskie a la Tytus, a potem przypominające uczesanie z wieku siedemnastego, z loczkami nad uchem. We włosach ładnie było umieścić laurowe liście. Za konsulatu, a potem za cesarstwa, diadem z diamentami. Na takiej główce turban wschodni przez wspomnienie Kgiptu; kask Mincrwy przez szacunek dla antyku; ułańskie czako przez sentyment dla Polski. Ślady awantur wojennych Napole­ona i tu były widoczne. Ale najlepiej wyglądała budeczka, cylinderek z rozszerzonymi krezami, przewiązany po wicjsku pod brodą. Tak by­ło u góry. U dołu sukienka dziewczyny spływała w draperii swobodnej do kostek. Noga w białej pończosze i trzewiku aksamitnym była widoczna.

Witaj! Nazywam się Ewa Gocławka z zawodu jestem plastykiem, ale bardzo interesuję się modą. Na blogu znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących mody, stylizacji i urody. Jeśli interesuje Cie taka tematyka zapraszam do pozostania dłużej na moim serwisie!